Piotr Grobliński
TWARZĄ DO WNĘTRZA
Znakomite sitodruki pokazała w galerii swej macierzystej uczelni Dominika Sadowska. Autorka powraca po kilku latach na wydział, na którym zaczynała studia - teraz jako wzór dla młodych adeptów sztuki.
Sadowska fotografuje twarze ludzi odczuwających silne emocje - twarze swoich przyjaciół, ale i twarze postaci z obrazów starych mistrzów. Fotografuje, używając kamery otworkowej, po czym przenosi obraz na sito i odbija. Szczególnie ciekawy efekt uzyskuje, skracając czas naświetlania zdjęć - widmowe twarze wyłaniają się wtedy z szarej płaszczyzny jak spod wody, przypominają jakiś współczesny Veraikon. To uwzniośla przedstawiane wizerunki, podobnie jak odwołania do dawnego malarstwa. Wyjęte z macierzystego kontekstu oblicza nie tracą ładunku emocji, siły duchowej; wręcz przeciwnie - twarze te czasami wychwycone są z drugich, trzecich planów dzieł dawnych mistrzów. Czy w oryginale nie zginęłyby nam? A czy na co dzień nie ginie nam godność i dostojność człowieczeństwa?
Galeria Wydziału Edukacji Wizualnej ASP, ul. Franciszkańska 76/78, luty 2007
