prof. Grzegorz Przyborek
Przestrzenność snu

Fotografia rzadko daje nam satysfakcję złapania rzeczywistej realności. Może świat wygląda inaczej niż myślimy, może świat widzimy poprzez fotografię, (fotograficznie) myśląc, że tak naprawdę wygląda. Realność fotografii jest próżnią, która całkowicie wessała logiczny porządek autentycznej rzeczywistości. W XIX i XX wieku fotografia była narzędziem fotografa odkrywcy i poszukiwacza nowych przestrzeni - był to czas pionierów. W XXI wieku obudziliśmy się stwierdzając, że nie ma białych plam. Tajemnica uciekła wraz z przybyciem wirtualnej rzeczywistości. Może jedyną prawdę, jaką jeszcze jest w stanie nam dać fotografia, to prawda snu, realność dotknięcia iluzji i autentyczność fikcji.
Fotografie Dominiki Sadowskiej z serii "Śnienia", jak siedem dni stworzenia świata, wydobywają z białej przestrzeni fotografii spełniony nowy kształt oryginalnych obrazów snu. Sny stają się przestrzenne, realne i namacalne. Silne przez nasycone emocjami wizję - obraz. Fotografie Sadowskiej pozostają cały czas fizycznie realne. Papierowe kwiaty, ptaki, psy nie ukrywają swojej sztuczności, nie naśladują wirtualnej rzeczywistości, są umownością wizji przedstawienia teatralnego lub fascynujacą inscenizacją z filmów Georges Mélies'a. Dlatego są tak głębokie, bogate wizualnie i tak silnie działają na naszą wyobraźnię. Dominika Sadowska poszukuje nowych przestrzeni fotografii. Te jej fotografie są nasycone indywidualną wizją świata. Nabierają cech wibracji, zachodzącej pomiędzy emocjonalnym wyobrażeniem a nieskończonym i nieokreślonym realnym otoczeniem.

Łódź 7 I 2004